Vytautas Magnus University Research Management System (VDU CRIS)





3. Mokslo žurnalai / Research Journals

Permanent URI for this communityhttps://hdl.handle.net/20.500.12259/261291

Browse

Search Results

Now showing1 - 1 of 1
  • Item type:Publication,
    Słowo i materialność. do czego są nam potrzebne powieściowe przedmioty?
    [Žodis ir materialumas. Kam mums reikalingi daiktai (objektai) romanuose?]
    research article[2019][S4][S005]
    Litwinowicz, Małgorzata
    Darbai ir dienos / Deeds and Days, 2019, no. 72, p. 139-147

    W tekście „Słowo i materialność. Do czego potrzebne są nam powieściowe przedmioty” zajmuję się problemem realizmu w prozie XIX wieku. Rozważania rozpoczynam od przyjrzenia się temu, w jaki sposób literatura „urealnia” rzeczywistą przestrzeń, a wpisując się w nią nadaje jej sensy i kierunki. Dokonuję następnie swoistego „przeglądu” materialności świata powieściowego, wychodząc do oczywistego spostrzeżenia: powieści XIX wieku wypełnione są przedmiotami, i ich wymienianie i nazywanie (raczej „dzikie”, feeryczne niż katalogujące) jest nieredukowalnym aspektem tych tekstów. Dalsze rozważania poświęcam zadaniu odczytywania tych przedmiotów, odcyfrowywania ich znaczenia, wyzwaniu ich ponownej interpretacji. Rezygnuję tutaj z (dawno zdemontowanej) naiwności odczytania mimetycznego (proza nie naśladuje świata i nie możemy się z niej dowiedzieć niczego na temat „co było?”, „jak wyglądało?”; zarówno wizerunki ułożone ze słów, jak i utkane z nich statusy ontologiczne są wątłe i migotliwe). Zasadnicza część tekstu poświęcona jest omówieniu koncepcji Elaine Freedgood (punktem wyjścia jest jej praca pod tytułem „Idee w rzeczach”). Metoda Freedgood uwalnia nas od złudzeń mimetyzmu, pozwala natomiast odczytywać potencjał metonimiczny powieściowych przedmiotów. Freedgood traktuje je jako archiwa wiedzy kulturowej, które opowiadają własną historię – nie stanowią więc ani „tła” dla akcji powieści, ani ekstencji wnętrza bohaterów czy ich atrybutyzacji. W interpretacji tej badaczki rzeczy posiadają pełną podmiotowość, której ujawnienie i odczytanie rozsadza ramy powieści, a jednocześnie – umieszcza ją w szerokiej sieci znaczeń, pozwala widzieć nieoczekiwane powiązania, a fabułę czytać ostatecznie jako „zaszłość” – efekt niewidocznych, choć działających połączeń. Koncepcję Freedgood przywołuję nie tylko z powodu jej oryginalności, lecz także z powodu jej użyteczności w nowym odczytaniu klasycznych tekstów prozatorskich, tak ważnych w historii kultury. Metoda ta pozwala na wyjście z zaklętego kręgu „lokalności”, a przyglądanie się krążeniu przedmiotów i cyrkulacji ich znaczeń wiedzie nas nieuchronnie do odkrycia globalnych powiązań obecnych w naszych kulturach – jako powiązań wpisanych w samą istotę procesu modernizacyjnego.

      127  66